Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
08 coraz mniej czasu

08 coraz mniej czasu



Było już południe. Zrobili parę krótkich przerw. Nie spodziewali się tego,ale jedzenie, które dostali od Hinaty, było im bardzo potrzebne.

- Jeśli nie przyspieszymy możemy ich nie dogonić. - powiedział Shikamaru

- Z taka ilością pułapek może być ciężko. - zauważył Neji

- Więc ruszajmy! Gadanie nam nie pomoże! - krzyknął Naruto

***


- Pościgu jeszcze nie ma. Coś kiepsko im idzie. - zaśmiała się Tayuya

- W takim razie trochę zwolnimy - powiedział Sasuke

- Co? Dlaczego? Przecież nie musimy z nimi walczyć. - Sakura była zaniepokojona

- W tym problem, że musimy. - odpowiedział sześcioręki - Kidoumaru - Musimy ich zatrzymać, by nie dotarli zbyt blisko Oto, gdyż wtedy albo zginą, albo sprowadzą posiłki, czego bardzo nie chcemy. Dlatego zwolnimy, by do starcia nie doszło blisko wioski.

- Dlaczego więc tak się spieszyliśmy? - zapytała Sakura - Przecież mogli nas dogonić wcześniej i walkę mielibyśmy z głowy.

- Ponieważ gdybyśmy przegrali, Sasuke miałby utrudnioną dalszą podróż. Musiałby uciekać sam, a wtedy łatwiej byłoby im go złapać. Jeśli teraz przegramy, będzie miał "ogon" dużo krócej, co zwiększy jego szanse na dotarcie do Oto. - odparł Jirobo, a na jego pulchnej twarzy zagościł uśmiech.

- Dodatkowo, mamy teraz więcej czasu na obmyślenie planu i zorganizowanie zasadzki. - wtrącił ostatni z nich, Sakon - Natomiast oni są zbyt daleko od Konoha, by wzywać pomoc.

- Myślałam, że plan już macie - zauważyła Sakura

-Tak, mieliśmy - powiedziała Tayuya - ale dotarliśmy zbyt blisko celu. Myśleliśmy, że dogonią nas wcześniej.

- Więc czemu nie zwolniliśmy wcześniej? - zapytała

- Chcieliśmy zobaczyć na co cię stać - odrzekł Kidoumaru i zaczął się śmiać

- Co więc proponujecie? - przerwał im Sasuke, który już od dłuższego czasu przysłuchiwał się ich rozmowie.

- Gdy nas dogonią Tayuya, Sakon, Ukon i Jirobo zostaną, by ich zatrzymać, A w tym czasie my pójdziemy dalej. Gdyby komuś jednak udało się przedrzeć, wtedy ja go zatrzymam.

- Kto to jest Ukon, jest was przecież czworo? - zapytała Sakura

- Ukon to mój brat - Sakon wskazał na postać, wyrastającą z jego pleców

***


- Shikamaru, czy my wiemy gdzie dokładnie znajduje się Oto? - zapytał Choji

- Niestety nie. - odpowiedział - Będziemy musieli ich szybko dogonić, bo jeżeli dotrzemy zbyt blisko, możemy nie mieć szans.

- Przed nami jest coraz mniej pułapek - wtrącił Neji - Za chwilę nie będzie już żadnych.

- Najwyraźniej jesteśmy już blisko, a oni chcą jak najszybciej być na miejscu - powiedział Shikamaru - Musimy się pospieszyć!


***


- Robi się ciemno. To chyba dobra pora i miejsce, aby się rozdzielić - powiedział Kidoumaru

- Tak, wyczuwam już ich chakrę, ale są jeszcze dosyć daleko - dodał Sakon

- Więc wy tu na nich zaczekacie, a my ruszamy dalej.

- Dobrze. Pamiętajcie tylko: nikt z członków pościgu nie ma zginąć. Jasne? - przypomniał Sasuke

- Jasne. - odparli niechętnie

***


- Neji widzisz ich już? - Naruto zadawał to pytanie co chwilę od godziny.

- Gdybym widział, to bym przecież wam o tym powiedział.

- A ty Kiba? Są już blisko? - nie dawał za wygraną

- Zapach się wzmacnia, więc możemy wnioskować, że ich doganiamy. Jednak nie jestem w stanie powiedzieć jak daleko są od nas.

- Więc przyspieszmy!

- Naruto - powtórzył już któryś raz Shikamaru - nasze tempo jest teraz bardzo dobre. Nie będziemy przyspieszać, gdyż wtedy zabraknie nam sił na walkę.

- Ja zawsze mam siłę na walkę! Z resztą jak tak dalej pójdzie to ich nie dogonimy! - denerwował się blondyn

- Dogonimy - przerwał im Neji - Właśnie ich zobaczyłem. Zrobili postój.

- Ilu ich jest? - zapytał Shikamaru

- Trzech...

- Więc to będzie bułka z masłem - ucieszył się Naruto

- Nie, ja teraz czuję zapach czterech oprócz Sakury i Sasuke - odparł Kiba

- A ich nie ma z nimi.





późno, bo późno, ale jest

pozdrawiam

sakusasu-by-aiko[12/07/2008] [22:36:23] [Powrót] [Skomentuj]





I to, że jest, jest najważniejsze! Nie będę Cię poganiać, ale z niecierpliwością czekam na następną notkę :*

Anne-chan [13/07/2008] [10:49:14] [] [brak www]